
Choć doniesienie to na pierwszy rzut oka wydaje się sensacyjne, o tym skąd biorą się komety astronomowie wiedzą już dawno. Niedawno przeprowadzone badania rzucają nowe światło i uzupełniają naszą wiedzę na temat największych zagrożeń dla naszej planety.
Już w 1932 roku astronom Ernst Opik stwierdził, że komety długookresowe (obiegające Słońce w czasie dłuższym niż 200 lat), takie jak kometa Hale-Bopp, mogą pochodzić z pasa rozciągającego się na obrzeżach Układu Słonecznego. Dwadzieścia lat później niezależnie od Opika, na podobny pomysł wpadł Jan Oort - zajmując się trajektorią lotu komet długookresowych doszedł do wniosku, że muszą one pochodzić z pewnego wspólnego zbioru. Na cześć obu badaczy odkryty później na obrzeżach Ukł. Słonecznego obłok pyłów i planetoid nazwano „obłokiem Opika-Oorta”.

Obłok Oorta (znany też pod nazwą obłoku Öpika-Oorta) – hipotetyczny, sferyczny obłok składający się z pyłu, drobnych okruchów i planetoid obiegających Słońce w odległości od 300 do 100 000 AU[1]. Składa się głównie z lodu i zestalonych gazów takich jak amoniak czy metan. Rozciąga się do około jednej czwartej odległości do Proxima Centauri i około tysiąckrotnie dalej niż pas Kuipera i dysk rozproszony, gdzie krążą znane obiekty transneptunowe. Zewnętrzne granice obłoku Oorta wyznaczają granicę grawitacyjnej dominacji Układu Słonecznego[2].
Obłok Oorta jest pozostałością po formowaniu się Układu Słonecznego. W jego skład wchodzą obiekty wyrzucone z Układu przez oddziaływanie grawitacyjne gazowych olbrzymów we wczesnym okresie jego formowania[1]. Można w nim wyróżnić dwa obszary: sferyczny obłok zewnętrzny i spłaszczony obłok wewnętrzny.

Choć dotychczas nie ma potwierdzonych bezpośrednich obserwacji obłoku Oorta, jego istnienia mają dowodzić komety długookresowe i wiele obiektów z grupy centaurów[3]. Zewnętrzny obłok Oorta jest słabo związany grawitacyjnie z Układem Słonecznym i dlatego łatwo ulega zaburzeniom grawitacyjnym pod wpływem pobliskich gwiazd i sił pływowych Drogi Mlecznej. Te zaburzenia wytrącają komety z ich orbit i wysyłają je w okolice planet wewnętrznych[1]. Choć trajektorie większości komet wskazują, że pochodzą one z dysku rozproszonego, niektóre z nich mogą pochodzić z dalszych obszarów[1][3]. Spośród kilkuset planetoid, zaobserwowanych dotychczas za orbitą Neptuna, cztery mogą stanowić część obłoku Oorta: 90377 Sedna, 2000 CR105, 2006 SQ372 i 2008 KV42[4][5].
Obłok Opika-Oorta, wyznacza granice grawitacyjnego oddziaływania Układu Słonecznego. Zaczyna się około 2000 jednostek astronomicznych(AU) od Słońca, a sięga być może nawet 50 000 AU. W jego wnętrzu znajdują się tysiące obiektów, podobnie jak w leżącym w bliżej Pasie Kuipera, lecz w przeciwieństwie do niego, wysoka aktywność obłoku Oorta sprawia, że orbity tych ciał nie są stabilne i mogą zostać sterowne w innym kierunku, np. w stronę Słońca lub prowadząc do zderzenia z planetą.
Najnowsze badania, przeprowadzone przez Johna Matese i Daniela Whitmire z Uniwersytetu w Luizjanie, miały na celu ustalenie źródła tej aktywności i destabilizacji orbit komet długookresowych. Zdaniem astronomów w obrębie obłoku Oorta musi istnieć ciało znacznych rozmiarów, które zderzając się z kometą powoduje zmianę jej kierunku. Z obliczeń astrofizyków wynika, że ciało to musiałoby mieć masę zbliżoną do Jowisza, tylko taki obiekt miałby dość „siły”, by wpływać na orbity komet.

Jak to możliwe, że tak potężny obiekt kryje się przed wzrokiem astronomów z całego świata? Matese i Whitmire twierdzą, że może być on silnie oblodzony albo wyjątkowo ciemny, przez co aparatura nie jest w stanie go dostrzec. Możliwe też, że posiada na tyle wielką orbitę, że ucieka daleko poza możliwości obserwacyjne. Dodają też, że istnienie takiego ciała mogłoby tłumaczyć regularność katastrof klimatycznych na Ziemi, a mianowicie globalne zlodowacenia. 

Naukowcy z Luizjany próbują ujawnić istnienie tajemniczego obiektu, który wstępnie nazwano „Nemezis”, przy pomocy teleskopu WISE (Wide-field Infrared Survey Explorer (WISE) – teleskop kosmiczny należący do NASA, który został wyniesiony w kosmos 14 grudnia 2009 roku. WISE to 40-centymetrowy teleskop schłodzony do -257 °C. Satelita na pokładzie którego znajduje się WISE został umieszczony 525 km nad powierzchnią Ziemi na kołowej geostacjonarnej orbicie[1], teleskop WISE wykona 1,5 miliona zdjęć, każde z nich pokrywające pole widzenia 47 minut kątowych. Zdjęcia są wykonywane w zakresie podczerwieni - na pokładzie znajdują się cztery detektory podczerwieni pracujące na długościach fali -3,3, 4,7, 12 lub 23 mikrometrów), działającego w podczerwieni, najskuteczniej uwidaczniając ciemne obiekty.
Naukowcy zakładają, że uda im się potwierdzić swoją hipotezę w ciągu 10 lat.
Źródło: wp, daily mail


Komentarze
RSS feed for comments to this post.