
W konsekwenci trzęsienia 3 reaktoru elektrowni atomowej Fukushima powodując zagrożenie skażenia radioaktywnego w rejonie.
"W całym swoim życiu nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. To wyglądało jak koniec świata" - mówił lokalnej telewizji jeden ze świadków trzęsienia w Temuco. - CHILE
Jedna z agencji donosi, że ciała ofiar trzęsienia ziemi są „dosłownie wszędzie”. Kataklizm nie wybierał: na ulicach leżą ciała dzieci, kobiet i mężczyzn. - HAITI
"Ludzie stali zakrwawieni, mdleli, wymiotowali, to było straszne" - mówiła Polka na antenie TVN24, która jest w L'Aquili. W mieście panuje chaos.
"Nami też zatrzęsło (...) w Argentynie. Mogliśmy to czuć około minuty i ponownie po 10 minutach. Nie było paniki, ale sądzę, że to były najsilniejsze (wstrząsy) jakie mogliśmy odczuwać od wielu lat" - napisał z Mendozy w Argentynie Diego.
"Siła tego trzęsienia ziemi o skali 8,8 w skali Richtera porównywalna jest z siłą 10.000 bomb zrzuconych na Hiroszimę" - mówił w TVN24 dr Andrzej Piotrowski z Państwowego Instytutu Geologicznego.

11 marca 2011 roku nad ranem czasu polskiego doszło do silnego trzęsienia ziemi w prefekturze Sendai w Japoni. W wyniku trzęsienia śmierć poniosło kilka tysięcy ludzi, a starty szacuje się na milardy dollarów.
FP donosi, powołując się na agencję Kyodo News, że liczba ofiar w Japonii przekroczyła 1000 osób. Na stronach "Yoimuri Online" przeczytać można o możliwości wyzwolenia się niewielkich ilości substancji radioaktywnych w elektrowni atomowej Fukushima Daiichi.
Do trzęsienia doszło o godz. 14.46 czasu miejscowego. Towarzyszyła mu seria wstrząsów wtórnych, w tym o sile 7,4, do którego doszło około 30 minut po głównym trzęsieniu. Epicentrum znajdowało się około 130 km od wschodniego wybrzeża wyspy Honsiu, a hipocentrum było na głębokości około 10 km.
Japońska telewizja pokazuje nagrania, na których widać falę tsunami niosącą masę różnego rodzaju przedmiotów przez pola uprawne w pobliżu zamieszkanego przez okołó miliona ludzi miasta Sendai. Miasto znajduje się około 300 km na północny wschód od Tokio i epicentrum trzęsienia było blisko niego.
Telewizja pokazała też łodzie, samochody, a nawet ciężarówki niesione przez wodę, gdy fala tsunami dotarła do miasta Kamaichi. W regionie zawaliło się kilka mostów.

"Wydawało się, że budynek trząsł się bardzo długo. Wielu ludzi w redakcji zdążyło założyć kaski, a niektórzy weszli pod biurka - relacjonuje dziennikarka Reutera. - To było chyba najgorsze trzęsienie, jakie przeżyłam, odkąd przyjechałam do Japonii ponad 20 lat temu".
Jak pisze Reuters trzęsienia ziemi zdarzają się w Japonii dość często, gdyż kraj leży w jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie regionów świata. Odnotowano tam ok. 20 proc. ze wszystkich trzęsień o sile powyżej 6 w skali Richtera na świecie.
Trzęsienie ziemi, które 22 lutego nawiedziło miasto Christchurch w Nowej Zelandii miało siłe 6,3 stopni w skali w skali Richtera. Potwierdzono co najmniej 165 osób zabitych i setki zaginionych.
Trzęsienie ziemi na Haiti (2010) – trzęsienie ziemi o magnitudzie 7 w skali Richtera, którego epicentrum znajdowało się w odległości ok. 16 km od Port-au-Prince na Haiti. Główny wstrząs nastąpił 12 stycznia 2010 o godz. 16.53 czasu lokalnego (21.53 UTC). Zarejestrowano wiele wstrząsów wtórnych, z których dziesięć przekraczało magnitudę 5 w skali Richtera. Wstrząsy odczuwalne były także w Dominikanie (zajmującej wschodnią część wyspy Haiti), na Kubie, Jamajce, Bahamach oraz na Turks i Caicos.
Dotychczas potwierdzono śmierć 300 000 osób. Około trzech milionów ludzi mogło ucierpieć w inny sposób: odniosło obrażenia lub zostało bez dachu nad głową.
Setki tysięcy do dzisiaj cierpią na skutek epidemii cholery, którą spowodowało trzęsienia, a kraj ciągle leży w gruzach.
Dzisiaj nad ranem czasu lokalnego w Chile doszło do silnego trzęsienia ziemi. Skala trzęsienia była ogromna, jak szacują sejsmolodzy miała 8,8 w skali Richtera. Zniszczenia są ogromne, a ofiary prawdopodobnie będą liczone w setkach. Do kraju zbliża się ogromne tsunami, na zniszczenai narażone są miejscowości położone na wybrzeżu liczącego ponad 4000 km długości.kraju. Japonia, Australia, Peru ogłosiły alarm przeciw Tsunami.

Niedługo ponad miesiąc temu ogromne trześienie ziemi w biednym karaibskim kraju Haiti, doprowadziło do totalnego zniszczenia tego kraju. Do dzisiaj na ulicach koczują miliony osób, szerzy się głód, przemoc, na ulica leżą setki zwłok. W tym trzęsieniu zginęło około 300 tysięcy osób, stolica kraju Port au Prince nie istnieje. Krajem rządzą wojska amerykańskie oraz uliczne gangi działające w oparciu o autorytet strachu.


Niespełna 10 miesięcy temu włoskie miasto L'Aquila zostało całkowicie zniszczone w trzęsieniu Ziemi. Wstrząs był odczuwalny w całym kraju. Po nim nastąpiła seria około 100 wstrząsów wtórnych. g ustaleń włoskiej obrony cywilnej, zginęło 308 osób, a rannych zostało około 1500. Zniszczeniu uległo od 10 do 15 tysięcy domów. Oznacza to, że około 40 tysięcy osób znalazło się bez dachu nad głową.

5 lat temu ogromne tsunami wywołane bardzo silnym trzęsieniem ziemi na oceanie indyjskim zabiło około 300 tysięcy osób w Tajlandii i innych krajach leżących u wybrzeży Oceanu indyjskiego. Jeżeli obliczymy całkowitą energię wyzwoloną podczas trzęsienia o magnitudzie 9,0, to okaże się, że rozrzutni Amerykanie potrzebują na skonsumowanie takiej ilości prądu cały miesiąc. Dziesiątki tysięcy osób zaginęło. Miliony straciły dach nad głową oraz miejsca pracy. Organizacje humanitarne stwierdziły, że co trzecia ofiara kataklizmu była dzieckiem. Wśród ofiar znalazły się tysiące turystów z całego świata, którzy spędzali razem z dziećmi Boże Narodzenie na słonecznych plażach Oceanu Indyjskiego.

To są ostatnie głośne trzęsienia Ziemi na naszej planecie, głośnie bo spędzały sen z powiek największych stacji informacyjnych na świecie, ale warto przypomnieć, że trzęsienia Ziemi w ciągu ostatnich kilkunastu lat mają zintensyfikowany charakter, wystarczy przypomnieć kilka z nich:
1. 26 stycznia 2001 - Gujarat, Indie - 30 tysięcy ofiar.
2. 26 grudnia 2003 - Bam, Iran - 30 tysięcy ofiar
3. 28 marca 2005 - wybrzeże Sumatry - kilka tysięcy ofiar
4. 15 sierpnia 2007 - okolica Limy, Peru - kilka tysięcy ofiar
5. 12 maja 2008 - Seczuan, Chiny - około 100 tysięcy ofiar.
6. 6 kwietnia 2009 - L'Aquilla, Włochy - ponad 300 zabitych
6. 12 stycznia 2010 - Haiti - 300 tysięcy ofiar
7. 22 lutego 2011 - Christchurch, Nowa Zelandia - 165 ofiar
8. 11 marca 2011 - Sendai, Japonia - kilkanaście tysięcy ofiar.
To tylko niektóre trzęsienia ziemi z ostatnich 9 lat. Skala tych trzęsień jest ogromna, a ich nasilenie może zastanawiać i zastanawia.
Można zadać sobie pytanie skąd taka aktywność naszej planety?
Sceptycy pewnie powiedzą, że trzęsienia Ziemi to rzecz normalne i zawsze miały miejsce, to prawda, ale nie sposób przemilczeć faktu, że rozmiar, skala, nasilenie i częstotliwość występowania trzęsień ziemi na całym globie w ostatnich latach odbiega od normy i to znacznie.
Czy powodem trzęsień Ziemi są zmiany na naszej planecie, czy może należy szukać powodów poza Ziemią, na Słońcu...
Aktywność słońca jest badana od blisko 300 lat i obserwowano już wzmożoną czasową aktywność słońca, jednak nigdy nie odbiegała ona od normy co budzi dodatkowy niepokój. Według badań ruch biegunów nabrał rozpędu w przeciągu 150 lat.
Warto wspomnieć, że znajdujące się w oceanach wulkany podniosły się w ostatnich trzech latach o 88%. Ilość trzęsień ziemi wzrosta w tym samym okresie o 62%. Nie jest to więc zbyt satysfakcjonujący obraz rzeczywistości, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę dość realną przepowiednię dotyczącą zmiany biegunowości Ziemi w grudniu 2012 roku. 21 grudzień 2012 roku ? koniec świata?
Wpływ na przebiegunowanie ziemi będą miały również plamy słoneczne - David Hathaway fizyk słoneczny z Marshall Space Flight Center w USA uważa, że 24 cykl słoneczny osiągnie swoja masę krytyczną w roku 2012. To oznacza, że słonce będzie wyrzucać w kierunku naszej planety masy naładowanych elektronów, które będą bombardować naszą atmosferę. A co może zaowocować zmianą pola magnetycznego ziemi.
NASA wysłała niedawno na orbitę około ziemską pięć sąd, które badają zorze polarne w celu zaobserwowania, jak zmiana natężenia pola magnetycznego ziemi, ma się do rożnych zmian na naszym globie. Zorze polarne, do niedawna spokojnie zmieniające kolory, dzisiaj w szaleńczym tempie zmieniają swoje barwy. Co prowadzi do wniosku, że z naszym polem magnetyczny dzieje się coś niedobrego. Po serii gwałtownych wyładowań energii na słońcu, pole magnetyczne może się zmienić do tego stopnia, że bieguny ziemi zamienią się miejscami! Jednym słowem, północ stanie się południem. To może brzmieć niedorzecznie, ale naukowcy są zgodni; przebiegunowanie ziemi w 2012 roku, to na pewno nie będzie pierwsze tego typu zjawisko na naszej planecie. Potwierdzają to badania na zastygłych lawach, których właściwości podczas zastygania zatrzymują informacje, o kierunku pola magnetycznego.
Jeżeli bieguny zamienią się miejscami, w ciągu tylko kilku dni, spowoduje to ogromną katastrofę. Ziemia będzie musiała w pewnym momencie, gwałtownie się zatrzymać, co spowoduje wylanie wszelkich wód i zalanie ogromnych mas kilometrów ziemi. Pole magnetyczne zniknie, co pozwoli na docieranie do nas szkodliwego promieniowania z kosmosu, a następnie odrodzi się tyle, że tym razem będzie poruszać się w odwrotnym kierunku. A to będzie dopiero początek kataklizmu, który może spotkać ludzkość.
Pozostaje teraz jedynie wrócić do zapisów najstarszej z ksiąg jak mówią niektórzy do Bibli i zacytować słowa Apokalipsy Świętego Jana:
"I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma" (Ap 21,1)
"Niebo zostało usunięte jak księga, którą się zwija, a każda góra i wyspa z miejsc swych poruszone.
A królowie ziemscy, wielmoże i wodzowie, bogacze i możni, i każdy niewolnik, i wolny ukryli się do jaskiń i górskich skał.
I mówią do gór i do skał: Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem Zasiadającego na tronie i przed gniewem Baranka,
bo nadszedł Wielki Dzień Jego gniewu, a któż zdoła się ostać?" (Ap 6,14-17)
Czy mamy się czego obawiać ? Odpowiedź pozstawiam Wam samym...
T.K. Grudzien2012.


Komentarze
Koniec świata może spowodowany jedynie przez ciemnotę, która wierzy w "przepowiednie".
RSS feed for comments to this post.