
Manuskrypt z Puri
Newman, węsząc wielkie odkrycie, manuskrypt po prostu ukradł i zawiózł do Ameryki. Kiedy ogłosił jego treść wybuchł podwójny skandal: po pierwsze posądzano go o fałszerstwo, po drugie Indie domagały się zwrotu manuskryptu. Tymczasem dokonano badań jego autentyczności, okazało się, że manuskrypt na pewno pochodzi z początku XVI wieku - tak więc prawdopodobieństwo fałszerstwa było prawie zerowe. ??Dowiadujemy się więc rzeczy wręcz niesamowitej: jedna z największych postaci w dziejach ludzkości skutecznie symulowała swoją śmierć, a następnie odbyła podróż dookoła świata! Część podróży odbył lądem - w poprzek Ameryki Środkowej, aż do wybrzeża oceanu Spokojnego.
Co jednak manuskrypt Kolumba ma do zagadnień Paleoastronautyki? Otóż ma i to bardzo wiele. Potwierdza on bowiem fakt istnienia już w XV, XVI wieku map, które z punktu widzenia ówczesnej wiedzy były zupełnie niewytłumaczalne. Kolumb potwierdza w nim, że takie mapy posiadał, a więc wcześniej wiedział o istnieniu kontynentu, który odkrył. Nie mogło być mowy o pomyłce! ??Jednak takie mapy istnieją nie tylko w opisach, niektóre z nich przetrwały do dziś. Tak więc pod koniec piętnastego wieku i w wieku szesnastym pojawiły się w obiegu mapy, które wyprzedzały ówczesną wiedzę o powierzchni naszej planety. Przytoczyć tutaj można słynne mapy tureckiego admirała Piri Reisa. Opublikował on dwie mapy: w 1543 i 1518 roku. Na drugiej z nich widoczne jest dokładnie południowy cypel Ameryki Południowej i brzegi Antarktydy!. A przypomnę tutaj, że w tamtym okresie (XV-XVI wiek) wiedza o tym fragmencie powierzchni Ziemi była podobno żadna. Jeszcze bardziej niesamowita jest jednak mapa pewnego kartografa Oronteusa Fineusa pochodząca z 1530 roku. Mapa ta ukazuje Antarktydę wolną od lodów, widoczne są rzeki, doliny, góry - o których nawet dzisiaj nie mamy wielkiego pojęcia, ponieważ ląd ten pokryty jest około 2 kilometrową warstwą lodu. W 1530 roku o antarktydzie wcale nie wiedziano, a odkryta została w początkach XIX wieku. ??Piri Reis w swoich uwagach (spisanych na marginesach map) wspomina, że Krzysztof Kolumb, gdy odkrył nowe ziemie, zaopatrzony był w mapy, które mówiły o istnieniu jakiegoś lądu na drugiej półkuli. Piri Reis wspomina również, że swoją mapę zawdzięcza jednemu z uczestników wyprawy Kolumba.


W manuskrypcie z Puri można znaleźć fragmenty w których Kolumb wspomina, że w jego posiadaniu znajdowały się fragmenty czegoś, co on nazywa "Imago mundi" - mapa, obraz świata. Temat map przewija się w treści manuskryptu. Wnioskować można, że wszystkie te mapy: Kolumba, Oronteusa Fineaeusa, Piri Reisa, miały jakieś jedno źródło, jakiś wspólny wzór! ??Piri Reis o swojej mapie mówi: "Nikt w naszym wieku nie posiada takiej mapy...Została ona wyrysowana na podstawie dwudziestu fragmentów Mappae mundi. To są mapy, które powstały za czasów Aleksandra i pokazują niezamieszkałe części świata." ??Potwierdza to, że wzorem dla wszystkich krążących w tamtych okresie map musiała być jakaś jedna, stara mapa, pochodząca z czasów Aleksandra, a może jeszcze starsza. ??Istniały również i inne mapy.
Na jednej z nich Ameryka i Azja połączone są ze sobą pasem lądu w miejscu cieśniny Beringa. Kiedyś te kontynenty były faktycznie ze sobą połączone - szacuje się, że około 30 tysięcy lat temu! (tamtędy ponoć wywędrowały ludy z Azji do Ameryki). Również około 30 tysięcy lat temu Antarktyda była wolna od lodów. A więc mapa Oronteusa Fineaeusa ukazuje prawdopodobnie Antarktydę z tamtego właśnie okresu! Takich map, znanych jest dzisiaj znacznie więcej. I tak na przykład: ??Mapa geografa Benincasy z XVI wieku, która przedstawia Bałtyk nie w tym kształcie, jaki posiada on dzisiaj, lecz w takim, jaki mógł on mieć przed roztopieniem lodów ostatniej epoki lodowcowej. O pomyłce nie mogło być mowy - w XVI wieku doskonale znano kształt Bałtyku (świadczą o tym dziesiątki innych map). ??Na mapie morza Śródziemnego sporządzonej przez geografa arabskiego Ibn bez Zara widać setki małych wysepek, które mogły istnieć tylko wtedy, gdy poziom morza był znacznie niższy, a więc również przed roztopieniem lodów.

Mapa Zenona pokazuje Grenlandię bez lodów, z łańcuchami górskimi ma południu i północy, oddzielone pasem nizin.
Jaki z tego jednak płynie wniosek? W szesnastym wieku w "obiegu" znajdowały się dwa rodzaje map: jedne, zwyczajne, ukazujące ówcześnie znany obraz świata; oraz drugi rodzaj - ukazujący obraz świata sprzed tysięcy lat!
Ten drugi rodzaj map, to prawdopodobnie tylko kopie jakichś starszych map. Pozostaje więc pytanie: Kto przed tysiącami lat dysponował techniką pozwalającą wykonać takie mapy Ziemi? Możliwości pozostają tylko dwie: albo dokonały tego jakieś obce istoty, które w jakimś celu potrzebowały takich map, albo są to pozostałości po jakiejś dawnej, niezwykle rozwiniętej cywilizacji (Atlantyda?). Trudno powiedzieć, która z nich jest bardziej prawdopodobna.
Potwierdzeniem autentyczności manuskryptu z Puri, mogą również być pośrednio słowa wspominanego już Piri Reisa. Pisze on, o wyprawie Kolumba, w którą ten udał się dowodząc dwoma statkami. Tak więc nie pisze on ani o pierwszej wyprawie - w której brały udział trzy statki, ani o wyprawie drugiej (siedemnaście statków) ani o trzeciej (trzy statki). Nie chodzi również o wyprawę czwartą - tutaj udział wzięły cztery statki. Tak więc Piri Reis wspomina prawdopodobnie o piątej, nieznanej wyprawie Kolumba, o której jest mowa w manuskrypcie z Puri.
No i co wy na to?


Komentarze
No ciekawa sprawa, czyżby jednak istniała jakaś prehistoryczna cywilizacja, która w wynik¨potopu upadała? Może Atlantyda ?
RSS feed for comments to this post.