
"Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 pasażerów, w tym prezydent Polski Lech Kaczyński, ze względu na najwyższy poziom przygotowania pilotów i współczesne wyposażenie, jest absolutnie niewytłumaczalna" - pisze Romanian Global News.
Agencja, powołując się na informację otrzymaną ze źródeł w Ministerstwie Obrony Polski, stwierdza, że w rosyjskiej bazie wojskowej były prowadzone ćwiczenia z bronią elektromagnetyczną, która może mieć wpływ na pracę silników i wyposażenia elektronicznego poszczególnych urządzeń.
Jeszcze nigdy nad terytorium Rosji, koło bazy wojskowej z bronią elektromagnetyczną, nie znajdowało się tak dużo wrogów na pokładzie jednego samolotu. To był przypadek, którego wysoki rangą KGB-ista Władymir Putin nie mógł nie wykorzystać.
To podstawa filozofii rosyjskich specsłużb od czasów carskiej "Ochrany" do dnia dzisiejszego. Dla FSB, GRU i wywiadu zagranicznego to była wręcz rutynowa operacja, która w terminologii fachowej nazywa się "likwidacją wojskowo-politycznych przywódców wrogiego państwa" - mówi się w komentarzu rumuńskiej agencji informacyjnej.
Zdaniem agencji, Moskwa liczyła, że w samolocie będą obydwaj bracia Kaczyńscy - Lech i Jarosław - jednakże ze względu na zły stan zdrowia matki drugi nie wsiadł na pokład. To był błąd, za który Moskwa będzie płacić jeszcze bardzo długo - pisze agencja informacyjna.
"To porażka dla Rosji i szansa dla Polski. Z pewnością Jarosław Kaczyński zostanie kolejnym prezydentem Polski. On będzie wiedział, co się właściwie stało, a nie to, co chciałaby przedstawić Moskwa" - kończy Romanian Global News.
(źródło: NIezależna.pl, Romanian Global News, yto.ru, tłumaczenie: Jadwiga Chmielowska, Abcnet)


Komentarze
RSS feed for comments to this post.