Przepowiednie, Proroctwa i Niewyjaśnione zjawiska 2012

Odkrycie w sprawie "certyfikatu śmierci" Jezusa

Email PDF

smierc-jezusa
Archeolodzy odkryli pierwsze znane miejsce pochówku w Jerozolimie z czasów ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Jak twierdzą naukowcy, znaleziony tam całun może podważyć autentyczność katolickiej relikwii z Turynu – czytamy w serwisie dailymail.co.uk.
Więcej o odkryciu dr Frale nt. "certyfikatu śmierci" Chrystusa.
Tkaniny, którymi owijano ciało zmarłych w czasach Chrystusa były znajdowane już wcześniej na terenie Ziemi Świętej, ale nigdy nie w samej Jerozolimie. Grota jest wykuta w skale i jest charakterystyczna dla miejsc pochówku z czasów rzymskich w tamtym regionie

 

 


esty przeprowadzone metodą węgla C14, wykonane na tkaninie oraz innych przedmiotach znalezionych w odkrytym grobowcu, prawie bez wątpienia wskazują, że pochodzą z okresu śmierci Chrystusa.

Naukowcy twierdzą, że splot tkaniny i technika wykonania całunu znalezionego w nowo odkrytym grobowcu w starej części Jerozolimy, całkowicie różni się od tego jaki został użyty przy wykonaniu Całunu Turyńskiego.

dkryty niedawno całun został wykonany bardzo prostą metodą przy użyciu dwóch rodzajów splotów, nie zaś skośnymi splotami, jak Całun Turyński. Eksperci zajmujący się historycznymi technologiami stwierdzili, że sposób utkania katolickiej relikwii wskazuje, że powstała ponad tysiąc lat po narodzinach Chrystusa. Odkryty ostatnio w Jerozolimie całun, w przeciwieństwie do tego z Turynu, nie składa się z jednej części, ale z kilku partii w tym z osobnej przykrywającej samą twarz.

Profesor Shimon Gibson, archeolog, odkrywca grobowca, powiedział, że ostatnie znaleziska powinny w końcu dać ostateczny dowód co do Całunu Turyńskiego.

04cd54a30509906c7b8a0b22a629a59251
W ostatnim okresie debata dotycząca autentyczności słynnej katolickiej relikwii jest bardzo ożywiona i odkrycie profesora Gibsona jej nie zakończy. Zaledwie miesiąc temu dr Barbar Frale, naukowiec z Watykanu, ogłosiła, że udało się jej znaleźć "certyfikat śmierci" Jezusa Chrystusa.

Dr Barbara Frale powiedziała, że komputerowe analizy negatywu odbitego na całunie wykazały istnienie bardzo niewyraźnych wyrazów potwierdzających tożsamość człowieka, którego pochowano w tymże całunie. Kluczowe słowa "Jezus z Nazaretu" są napisane w kilku językach: po grecku, aramejsku i łacinie.

Odkryty ostatnio grobowiec znajduje się dolinie Hinnon. Mateusz Ewangelista nazywał to miejsce Hakeldama ? "Pole krwi". W starożytnych czasach pogańskie plemiona paliły w dolinie dzieci, składając w ten sposób ofiary swemu bogu Molochowi, Izraelici nazwali tamto miejsce Gehenną ? symbolem bałwochwalstwa, kultu fałszywego boga, hańby, niegodziwości oraz najniższego poziomu piekła. Do tego miejsca nawiązuje też Święty Marek i umiejscawia tam krainę potępienia z wiecznie płonącym ogniem.

Całun turyński, fot. PAP/EPA?PAP
Jak twierdzi dr Barbara Frale, naukowiec z Watykanu, udało jej się odnaleźć "certyfikat śmierci" Jezusa Chrystusa - pisze "Daily Telegraph".
Dr Barbara Frale jest historykiem i badaczem całunu turyńskiego. Ma dostęp do sekretnych archiwów Watykanu. Stwierdziła ona, że odnalazła na całunie słowa "Jezus z Nazaretu".

Dr Barbara Frale powiedziała, że komputerowe analizy negatywu odbitego na całunie wykazały istnienie bardzo niewyraźnych wyrazów potwierdzających tożsamość człowieka, którego pochowano w tymże całunie. Kluczowe słowa "Jezus z Nazaretu" są napisane w kilku językach: po grecku, aramejsku i łacinie.


Według niej jest to dowód na to, iż ciało Jezusa po ukrzyżowaniu faktycznie było owinięte w kawałek materiału, który teraz jest jedną z najważniejszych relikwii Kościoła Katolickiego.

Papirus z napisem przyklejony do ciała?

Dr Frale przedstawia efekty swoich badań w nowej książce ("The Shroud of Jesus the Nazarene"). W niej to zapewnia, że dzięki analizie komputerowej i uwydatnieniu zabarwień na płótnie udało się jej wykryć prawie już zatarte napisy, które mają być rozlokowane nie w jednym miejscu płótna, ale w kilku.

Dr zasugerowała, że napis mógł zostać sporządzony na kawałku papirusa przez niskich rangą rzymskich urzędników bądź osoby z ówczesnej kostnicy. Miałoby to na celu identyfikację ciała. Taki "dokument" miał umożliwić odebranie zwłok z kostnicy. Taki papirus mógł być przylepiany klejem do ciała. Potem mógł się przesunąć tak, że przylgnął do powierzchni całunu i przez to atrament mógł pozostawić prawie niewidoczne odbicie.

Jak podkreśla dr Frale, o tym, że na całunie znajdują się jakieś napisy, naukowcy dowiedzieli się już w 1978 roku. Potem jednak zainteresowanie ich treścią znacznie zmalało, a to przez badania metodą datowania C14, które wskazały, że całun jest jedynie fałszerstwem.

"(I)esou(s) Nnazarennos"

Pani doktor stwierdziła, że udało się jej rozszyfrować kilka zwrotów, w tym po grecku: (I)esou(s) Nnazarennos lub Jezus z Nazaretu i (T)iber(iou). Pierwsze sformuowanie ejst zrozumiałe, a drugie Frale interpretuje tak: (T)iber(iou) to Tyberiusz, rzymski władca z czasów historycznego Jezusa.

- Starałam się być obiektywna i pozostawić na boku sprawy religijne - powiedziała doktor. Odczytany tekst wskazywać ma także na to, że mężczyzna owinięty w całun został skazany na śmierć. Wedle Frale, jest to autentyczny "certyfikat śmierci" Jezusa.

Jak podkreśliła, to, co badała, to starożytny dokument, który stwierdza stracenie człowieka w konkretnym miejscu i czasie.

C14: 1260-1390 n.e

Jednak w twierdzenia pani doktor szybko powątpiewać zaczęli inni naukowcy, którzy sądzą, że płótno pochodzi ze średniowiecza i jest jedynie malowidłem.

Skąd takie wnioski? W roku 1988 naukowcy podważyli autentyczność całunu, określając jego wiek metodą datowania C14 na lata 1260-1390 n.e. Jednak inne badania ze stycznia 2005 r., przeprowadzone przez amerykańskich chemików sugerują, że płótno może liczyć 1,3-3 tysiące lat.

Całun Turyński to płótno, w które, według katolickiej tradycji, owinięto ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu. Na materiale nieusuwalnie odbity został zarys twarzy i sylwetki człowieka. Dla wierzących stanowi on dowód zmartwychwstania Chrystusa, a dla wielu naukowców, którzy wielokrotnie i dokładnie go badali - błyskotliwe oszustwo z czasów średniowiecza.


Źródło: Onet.pl

Komentarze

02011-03-25 13:45#4
Moze wyrzucili, albo zmieniła się ścieżka dostępu ... ?
Cytat
02011-03-25 13:31#3
test 2

http://anonimowi-siecioholicy.org/
Cytat
02011-03-25 13:31#2
test

http://anonimowi-siecioholicy.org/
Cytat
02011-03-25 13:30#1
Chciałem oryginalny tekst, ale na daiymail.co.uk nie było tego...
Może wyrzucone...

http://anonimowi-siecioholicy.org/
Cytat

Dodaj komentarz


Kod bezpieczeństwa


Odświerz

Użytkownicy online »

Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 

LEGAL »

Copyright © 2010 Koniecswiata.com
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by Joomla!


Właściciele Serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treści i materiały zamieszczone i przesłane przez użytkowników. W przypadku braku informacji o autorach prosimy o kontakt. Użytkownik przesyłając treści zgadza się równocześnie na nieodpłatne opublikowanie ich innym użytkownikom Internetu.
Prosimy o zalogowanie aby korzystać z czata.